piątek, 7 sierpnia 2015

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałabyś się wyleczyć? - recenzja książki Delirium

Cześć! :)
Dzisiaj chciałbym zrecenzować książkę Delirium autorstwa Lauren Oliver.
Zacznę może od tego, że na przeczytanie tej książkę czekałem od ferii zimowych. Daje to pięć miesięcy, bo mogłem to zrobić dopiero w lipcu. Książkę miałem początkowo kupić sobie sam, ale zauważyłem ją w bibliotece, ale okazało się, że jest na nią kolejka i musiałem czekać! No i pewnego dnia mama przychodzi z Delirium i mówi, że dostała od bibliotekarki. No więc kiedy skończyłem czytać Piękne istoty, postanowiłem zagłębić się w Delirium. Dlaczego? Ponieważ książka ma niebanalną i oryginalną fabułę. A poza tym całkiem sporo ludzi bardzo dobrze się o niej wypowiada. Posiadając tak przekonujące argumenty po prostu musiałem przeczytać Delirium.
Miłego czytania! :) 

 Tutuł: Delirium
Tytuł oryginału: Delirium
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Liczba stron: 360

Opis

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

'Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: 
zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, 
jak i wtedy, kiedy cię omija. 
Ale to niedokładnie tak. 
To skazujący i skazany. To kat i ostrze. I ułaskawienie w ostatnich chwilach. 
Głęboki oddech, spojrzenie w niebo i westchnienie: dzięki ci, Boże. 
Miłość – zabije cię i jednocześnie cię ocali.'

 

Ocena


'Ten, kto skacze do nieba, może upaść, to prawda. 
Ale może też poszybować w górę.'

Wizualnie

Zauważyłem, że wszystkie książki wydane przez wydawnictwo Otwarte są w przepięknych okładkach. Dosłownie wszystkie. A przynajmniej te, które dotychczas czytałem. W tym przypadku nie jest inaczej. Okładka jest całkiem ładna. Fajnie wygląda to, że w niektórych kawałkach coś jest prześwitujące i wyłania się drugi obrazek. Ale dużo bardziej podoba mi się tył książki. Ogólnie jest ciekawszy i bardziej przykuwa uwagę. A do tego opis jest bardzo intrygujący.Całe wydanie jest ładne, a ciekawy pomysł to plus. Co do czcionki to jest ona jak najbardziej dla mojego wzroku odpowiednia.


'Życie nie jest życiem, jeśli się przez nie tylko prześlizgniesz. 
Wiem, że jego istota polega na tym, by znaleźć rzeczy, 
które mają znaczenie, i trzymać się ich, walczyć o nie i nie odpuścić.'


Fabuła

Książka jest jedną z najoryginalniejszych powieści jakie mogłem przeczytać. Świat wykreowany przen Lauren jest ciekawy, charakterystyczny i niebanalny, ale zarazem niebezpieczny. Pomysł, aby przedstawić miłość jako niebezpiecznie śmiertelną chorobę - mistrzostwo świata! To jest właśnie to, czym Delirium może się pochwalić - świetna i zaskakująca fabuła. Brawa należą się dla Lauren Oliver!
Mam jednak pewne zastrzeżenia co do wydarzeń opisanych w książce. Podczas czytania miałem wrażenie, że Lenie idzie trochę za łatwo. Dziewczyna ma coś zrobić, jednak spotyka jakąś przeszkodę. Wydaje się, że cel, który chciała osiągnąć główna bohaterka jest niemożliwy do zdobycia. I właśnie w tym momencie autorka tę przeszkodę burzy. A wygląda to mniej więcej tak: "I nagle zdarza się cud". Ja tam nie miałbym nic przeciwko, jeśli taki cud zdarzyłby się raz, dwa, no może nawet już to trzy. No ale błagam, z dziesięć razy? Jak dla mnie to coś dużo tych cudów. Jak autorka nie chciała nic komplikować Lenie, to po co w ogóle tę przeszkodę stawiała? Mogłaby sobie to już odpuścić.
Świat wykreowany przez Oliver jest zapewne ciekawy, ale niestety mało się o nim dowiadujemy. Są co prawda przed każdym rozdziałem cytaty książek z 'ery remedium'. Dzięki nim rzeczywistość w książce stała się bardziej realna. Jednak poza tajemniczym Konsorcjum i kilkoma nazwami urzędów nie dowiaduję się niczego. Nad tym autorka też mogła się trochę bardziej wysilić.
Akcja książki nie jest jakoś bardzo dynamiczna, rozwija się raczej powoli. Ale jest to pierwszy tom, więc autorka musiała przedstawić nam i wprowadzić nas w świat obdarty z uczuć. Mam nadzieję, że kolejne części będą miały bardziej pędzącą akcję.


'Niesamowite jak paradoksalnie układa się życie: 
najpierw bardzo czegoś pragniesz i nie możesz się doczekać, 
a potem, kiedy jest już po wszystkim, marzysz tylko o tym, 
by cofnąć czas i wrócić do dni, gdy wszystko było po staremu.'


Bohaterowie

Nie powiem, że jakoś szczególnie zżyłem się z bohaterami. W niektórych przypadkach miałem wręcz gdzieś, co się z nimi stanie. No ale są pewne wyjątki. Lena, główna bohaterka, w niektórych momentach imponowała mi swoją odwagą i gotowością do poświęceń. Na przykład weźmy pod uwagę to, że mimo iż została wychowywana w mieście bez miłości i wmawiano jej, że jest ona chorobą, potrafiła się przeciwstawić. A oprócz tego, Lena przechodzi dużą metamorfozę. W pierwszym rozdziale dziewczyna wręcz wyczekuje zabiegu. Ale kiedy poznaje Alexa, wszystko się zmienia. Mimo wszystko, polubiłem Lenę. Mogę określić Lenę tak: mała i niepozorna, ale wielka duchem i przepiękna sercem. Na dodatek bardzo ceni przyjaźń i uczucia. Szczególnie spodobał mi się moment, kiedy porządkowi postrzelili psa, a właściciel zostawił go na ulicy jak jakiegoś śmiecia. I to właśnie Lena się nim przejęła. Ta scena tylko potwierdza, jak bardzo Lena jest wrażliwą i przecudną postacią. Albo pojechała na nielegalną imprezę, narażając swoje życie, aby ostrzec swoją przyjaciółkę przed porządkowymi. Nie mam jej nic do zarzucenia i jest zdecydowanie moją ulubioną bohaterką. Nie mam jej nic do zarzucenia. A poza tym bardzo wzruszyła mnie scena pożegnania Leny z Haną.
Co do Hany i Alexa, to mam pewne wątpliwości. Wydaje mi się, że autorka najbardziej skupiła swoją uwagę na Lenie, a na reszcie postaci trochę za mało. Są oni trochę momentami niedopracowani. Oczywiście są chwilę, kiedy mają w sobie ikrę, jednak czasem trochę im jej brakuje. Tutaj autorka mogła trochę bardziej się przyłożyć.
Czasem również denerwowały mnie zachwyty Leny nad atrakcyjnością Alexa. Było ich stanowczo za dużo, przez co książka przywodziła mi na myśl Zmierzch i zachwyty Belli nad Edwardem.


'Miłość - jedno słowo, niby nic, nieznaczne jak ostrze noża. 
Właśnie tym jest: ostrzem, krawędzią. 
Przechodzi przez środek twojego życia, dzieląc wszystko na pół. 
Przed i po. Cały świat spada na którąś ze stron. 
Przed i po. I w trakcie - moment na krawędzi.'


Styl pisania

Tutaj też mam pewne zarzuty. Pierwsze 100 stron książki wcale a wcale mnie nie wciągnęło. Co prawda później książka jest ciekawa, ale wciągnięcie się w nią kosztowało mnie całe 100 stron i 8 rozdziałów. Potem jest, na szczęście, coraz lepiej. Następne 260 stron jest bardzo wciągająca i ciekawa, a zakończenie jest piękne, ale (mały SPOJLER) nie do końca szczęśliwe. Pierwsze 100 stron, muszę to powiedzieć, po prostu wymęczyłem, ale dalsze rozdziały czytałem z przyjemnością i zaciekawieniem.
Język książki jest przystępny, ale na pewno nie prostacki. Pojawia się też wiele metafor poetyckich. Książka aż przesiąknięta jest emocjami.


'Wszystko będzie dobrze. Słowa, które tak naprawdę nic 
nie znaczą, które są mantrą rzucaną w przestrzeń
 i mrok jak rozpaczliwe próby uchwycenia się czegoś, gdy się spada.'


Plusy i minusy

Plusy: oryginalna fabuła; zakończenie; styl pisania (po setnej stronie); Lena; język książki; wyraźne emocje
Minusy: mało pędząca akcja; styl pisana (do setnej strony); niektórzy bohaterowie


'Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, 
możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. 
Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice,
 zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością,
 inni w gęstej porannej mgle nad klifem.'


Podsumowanie

Mimo pewnych niedociągnięć, książka jest genialną i piękną historią o potędze miłości, która potrafi być silniejsza niż cała armia żołnierzy, ale daje też nadzieję. Poza tym nigdy nie zapomnę tej książki, bo była ona wyjątkowa i niepowtarzalna Daję jej ocenę 7/10. Polecam Wam ją mimo wszystko, bo jest to książka warta przeczytania. Lauren Oliver wykonała kawał dobrej roboty. Gorąco polecam!


'Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą.'




****************************************************************************************************************************

Napiszcie mi w komentarzach, czy czytaliście już Delirium. Jeśli tak, to dajcie znać, jak się Wam podobała. Jeśli nie to jak najszybciej to zróbcie i napiszcie, jak się Wam spodobała moja recenzja.
Pozdrawiam!!! :*

19 komentarzy:

  1. Ja tę książkę mam na półeczce i będę nie długo czytać zaraz po 2 innych książkach. Bardzo mnie ciekawi, temat super.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super :) Miłego czytania! :D
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tę książkę, z całej trylogii (która była naprawdę świetna) najbardziej mi się podobała. Autorka ma naprawdę talent i pomysły, które potrafi przelać na papier. Żałuję, że nie posiadam swojego egzemplarza, bo z chęcią jeszcze bym do niej wróciła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historie to ona umie opowiadać - to trzeba jej przyznać :)
      Drugą i trzecią część mam jako e-booki, ale możliwe, że kupię sobie całą trylogię w jednej książce :)

      Usuń
  3. Świetny blog, zapraszam do siebie jestem tutaj nowa. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak świetnie to opisałeś ,że zaraz lecem do sklepu i kupuję tą ksiażkę!
    Mówię serio! Jutro jadę autobusem do empika i kupuję :D
    Mam nadzieję ,ze będzie tak samo świetna jak to przedstawiłes.

    Ps: Nie mogę doczekać się następnego posta :D
    Pozdrawiam Magic Rose
    Magic Rose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe słowa :)
      Pozdrawiam! ;)

      Usuń
  5. Od dawna mam w planach przeczytać Delirium, a przez Twoją recenzję chcę tego jeszcze bardziej! :D
    Tak w ogóle, świetny blog, będę wpadać częściej ^^
    No i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam [delirium] za wyżej wspomniany pomysł, choć masz rację, że czasem Lenie szło trochę zbyt łatwo :).
    Bardzo dobra recenzja, zdecydowanie będę zaglądać :)).

    zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Muszę się chyba zabrać za drugi tom, ale chyba poczekam i kupię sobie całą trylogię w jednej książce :)

      Usuń
  7. Na całe ta książka znajduje się w mojej bibliotece i już niedługo będę mogła ją przeczytać :))
    Świetna recenzja :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi osobiście książka ani trochę się nie podobała (zresztą napisałam to w swojej recenzji) . Ale ogólnie bardzo fajna recenzja,fajnie piszesz . Już dodałam cię do czytanych na blogu :) . Są gusta i gusta , a mi "Delirium" zabrało tylko cenny czas,ale mimo to cieszę się,że znalazłeś książkę , przy której dobrze się bawiłeś, bo o to chodzi w naszym książkocholizmie :)
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust :)
      Dziękuję! ^^
      Pozdrawiam! :D

      Usuń
  9. Właśnie dotarło do mnie zbiorcze wydanie całej trylogii i już nie mogę się doczekać czytania! Sam pomysł na świat bardzo mi się podoba, mam nadzieję, że wykonanie też jest niezłe. ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę wydania!!! ^^
      Pomysł świetny, ale wykonanie też całkiem niezłe. :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń